No dobra, odkryliśmy nieco kuchni, jak podchodzić do rozmów o sponsoringu. Pytanie jednak, o co toczy się ta gra? Po co w ogóle angażować zasoby firmowe?
Jesteśmy spółką z siedzibą w Bydgoszczy, ale poza kilkoma wyjątkami… nie mamy klientów z Bydgoszczy. Większość naszego zespołu pracuje w rozproszeniu, zdalnie, z wielu polskich miast. Sponsoring nie wiąże się więc z typową ”ekspozycją na lokalny rynek”, ponieważ akurat my nie mamy w tym większego interesu.
Jesteśmy spółką z siedzibą w Bydgoszczy, ale poza kilkoma wyjątkami… nie mamy klientów z Bydgoszczy. Większość naszego zespołu pracuje w rozproszeniu, zdalnie, z wielu polskich miast. Przez lata, nasze rozwiązania były adresowane w dużej mierze do innych agencji marketingowych i technologicznych, ale dynamicznie rozwinęliśmy się w znajomości sektorów, które akurat w Bydgoszczy były mocne od zawsze – by wspomnieć o masowej produkcji, hurtowniach i magazynach czy szeroko pojętej branży transportowej. Każda z wspomnianych, ma w naszym mieście i regionie istotnych reprezentantów, których możemy poznać poprzez lepszą ekspozycję na lokalnym rynku. Choćby właśnie poprzez wspólną społeczność budowaną wokół Polonii Bydgoszcz.
Pozycjonujemy Wise People jako agencję, która bierze odpowiedzialność za transformację cyfrową ambitnych firm, które mierzą się z potrzebami budowy nowej identyfikacji wizualnej, stworzenia strony internetowej, e-sklepu lub aplikacji czy pogłębienia badań nad swoim biznesem w sieci. A właśnie takie, duże, np. przemysłowe firmy znajdują się wśród sponsorów Polonii Bydgoszcz oraz innych klubów żużlowych. Zobacz, ile zyskujemy samym faktem konstrukcji umowy sponsorskiej:
- jesteśmy widoczni na stadionie i w telewizji (ścianka TV) – wśród firm, które stanowią profil naszych klientów lub mają na tyle atrakcyjny wizerunek, że chcemy być pokazywani w ich towarzystwie;
- umówiliśmy się z klubem na dostarczanie ciekawych materiałów (infografik) związanych z wizerunkiem klubu – to coś absolutnie unikatowego w skali całego krajobrazu żużlowego i wyróżnia nas na tle dziesiątek innych sponsorów;
- zyskujemy kolejny dowód naszej pozycji rynkowej i perspektywy długofalowego partnera – nie jesteśmy “startupem z garażu”, nie jesteśmy “początkującą agencją”, tylko występujemy z pozycji świadomej i dojrzałej organizacji, którą stać na zaangażowanie w sponsoring sportu, a nie tylko “standardową reklamę w internecie”;
- nasz content marketing zyskuje nowe formaty – obok merytorycznych video z wystąpień i wywiadów czy projektowych case studies… możemy wzbogacić firmowe media o emocje, rozrywkę i ludzki wymiar sportowej rywalizacji;
- otrzymujemy wstęp do nowej społeczności – klubu biznesowego, gdzie możemy w naturalny sposób nawiązać partnerstwa i współprace. To alternatywa wobec nachalnych metod sprzedażowych i jeden z nielicznych sposobów, by skutecznie wyjść poza “cyfrową bańkę” firm IT, w której funkcjonujemy na co dzień i od lat.
Sponsoring klubu sportowego nie powinien ograniczać się do tego, by zapewnić sobie kilka karnetów na trybunę VIP i upewnić się, że z każdego zakątka stadionu widać duże logo firmy. OK – to oczywiste benefity – ale nie powinny przysłaniać mnogości innych wartości, które można uzyskać rozsądnym podejściem do umowy i zobowiązań sponsorskich.